Z okazji urodzin „Dziennika Literackiego” publikujemy manifest krytycznoliteracki autorstwa Weroniki Stencel, powstały na bazie redakcyjnych rozmów o czytaniu, krytyce i wspólnocie. To tekst przypominający, że „czytanie nie kończy się na książce”, a krytyka może być formą uważnego nasłuchiwania świata i innych ludzi.
Nie wierzymy w kryzys czytelnictwa. Patrzymy na kryzys wyobraźni o czytaniu.
Czytanie nie kończy się na książce. Czytanie wycieka.
Wycieka do serialu.
Wycieka do audiobooka słuchanego w tramwaju.
Wycieka do fandomu, który ukazuje alternatywne zakończenia historii.
Wycieka do TikToka, gdzie książka współistnieje.
Obok twarzy, tańca, silnego światła i samotności.
Wycieka do gry, podcastu, memu, sportu, rozmowy.
Literatura nie umarła.
Literatura wyciekła.
Dlatego nie interesuje nas już pytanie:
„czy ludzie czytają?”
Interesuje nas pytanie:
Co dzisiaj tekst robi z ludźmi?
I co ludzie robią z tekstem?
Bo krytyka nie jest sądem. Krytyka jest nasłuchiwaniem.
Nasłuchiwaniem mód, które wydają się głupie, dopóki nie okażą się symptomem.
Nasłuchiwaniem romansów, które mówią najwięcej o pragnieniach.
Nasłuchiwaniem retellingów, fanfików, literatury gatunkowej, „złych książek”, które produkują nasze emocje.
Interesuje nas książka konieczna.
Konieczna dla kogoś.
Konieczna społecznie.
Konieczna emocjonalnie.
Konieczna, pęknięta.
Może właśnie tam zaczyna się literatura – w szczelinie między wartością a potrzebą.
Nie wierzymy też w samotnego czytelnika.
Czytelnik nigdy nie jest sam.
Czytelnik rodzi się w bibliotece.
W klubie książki.
W wiadomości wysłanej o 1:14: „musisz to przeczytać”.
We wspólnym zachwycie, którego niektórzy się wstydzą.
Chcemy krytyki, która przecieka razem z literaturą.
Do muzyki.
Do internetu.
Do ekonomii.
Do mody.
Do polityki.
Do zmęczenia.
Krytyki, która nie mówi: „to jest ważne”.
Tylko pyta:
dlaczego właśnie to przyciąga dziś ludzi? Czym jest „to”?
czego jesteśmy głodni?
czym jest samotność a czym osamotnienie?
Nie wierzymy w natychmiastowość.
W opinię produkowaną szybciej niż myśl.
A może krytyka zaczyna się właśnie wtedy, gdy odmawia się uczestnictwa w pośpiechu?
Gdy jest czas na przyglądanie się własnym wzburzeniom, gdy można szukać argumentów i słów.
Gdy jest puste pole!
Czy wraca moda na wysiłek?
Na długie zdanie.
Na trudną książkę noszoną jak talizman.
Na intelektualizm.
Na skupienie, które trzeba sobie wywalczać.
Nawet ten wysiłek staje się dziś performansem.
Zdjęciem książki obok kawy.
Dowodem wrażliwości.
Filtrem instagramowym.
Dlatego trzeba czytać jeszcze uważniej.
Tworzyć teksty, ale również sposoby, w jakie pokazujemy, że je czytamy.
Literatura nie umarła.
Krytyka też nie.
One tylko nieustannie zmieniają swoje formy, przeobrażają się, żyją.
____________________
Weronika Stencel - pisarka, scenarzystka filmowa, wiolonczelistka, Redaktorka „Dziennika Literackiego”, prowadząca podcast Teksturion. Autorka książki „ Obiturianci" (2024), za którą otrzymała Nagrodę Krakowa Miasta Literatury UNESCO. Redaktorka naczelna „Gazety, która Musi się Ukazać”, współzałożycielka Radia Klang i Fundacji Kulminacja
____________________